Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia w Kościele upamiętnia św. Szczepana, który był pierwszym chrześcijańskim męczennikiem. Zginął on za wiarę w 36 roku n.e. podczas ukamienowania w Jerozolimie. Nie wiemy skąd pochodził, ale jego imię wskazuje na korzenie greckie. Czytamy o nim, że „działał cuda i znaki wielkie wśród ludu”. Wyróżniała go odwaga i bezkompromisowość, skoro nie bał się przemówić otwarcie do niewiernych rodaków. To właśnie 26 grudnia obchodzone jest jego święto, umieszczone w kalendarzu liturgicznym.
26 grudnia nie ma obowiązku uczestnictwa we Mszy świętej. Ten dzień skłania wiernych do refleksji nad swoją wiarą, wspominając Szczepana, jednego z bardzo gorliwych wyznawców Chrystusa. W całym tym podniosłym wydarzeniu istnieje również okazja do płatania żartów z zachowaniem szacunku dla pamięci św. Szczepana podczas Mszy świętych. Wówczas posypuje się księdza i kościelnego, a czasem również wiernych, owsem. Zwyczaj ten nawiązuje do śmierci męczennika i jego ukamienowania.